-
Wybierz czwartą opowieść:
- Wspomnienia z Międzygórza
- Zamknięta droga
- Długi samochód
- Letni samochód
- Autostop
- Wędrówki ekstremalne
- Po Górach Kaczawskich
- Skrót przez Dziwiszów
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Letni samochód, Zamknięta droga, Skrót przez Dziwiszów
- W Kudowej, Autostop, Wędrówki ekstremalne, Po Górach Kaczawskich, Skrót przez Dziwiszów
- Autostop, Wędrówki ekstremalne, Po Górach Kaczawskich, Skrót przez Dziwiszów, Wspomnienia z Międzygórza
- Po Górach Kaczawskich, Skrót przez Dziwiszów, Wspomnienia z Międzygórza, Zamknięta droga, Długi samochód
- Oczekiwany plac, Biała dal
- Letni samochód, W Kudowej, Autostop, Wędrówki ekstremalne, Po Górach Kaczawskich
- Skrót przez Dziwiszów, Po Górach Kaczawskich, W Kudowej, Długi samochód
- Letni samochód, Oczekiwany plac
- Oczekiwany plac, Zamknięta droga
Górskie opowieści
Co może się przydażyć w górach
Oto trzy wybrane opowieść:
Oczekiwany plac
trzecia opowieść
"Oczekiwany plac". Zimą czasem jeździ się trudno w nieznanym terenie. Oblepione śniegiem znaki drogowe, są całkowicie nieczytelne. Niewiadomo gdzie skrecić, a gdzie jechać prosto. Można zatrzymać się w celu skonfrontowania z mapą, ale wysokie śnieżne bandy i brak odśnieżonego pobocza uniemożliwia tą opcję. Poruszając się w przygranicznym, górskim terenie, można trafić na drogę prowadzącą stromo przez wioskę w las. Zatrzymanie samochodu w celu wybrania miejsca do zawrócenia mogło się skończyć zakopaniem w śniegu. Najrozsądniejsze było podążanie za pługiem, który odśnieżając tą drogę, gdzieś musiał po prostu zawrócić. Pomysł był słuszny, więc gdy wioska się skończyła, a zaczął las, ani chwili nie wątpiłem w celowość takiego kierunku. Po kilku kilometrach dotarłem do stacji wodociągowej na której terenie wcześniej zawracał pług. Brama była zamknięta.
Biała dal
drugia opowieść
"Biała dal". Różne bywają zimy, ale taką przeżyłem pierwszy raz. Drogi były w wielu miejscach nie odśnieżone, a możliwości mijanki na tych szczęśliwych, przejezdnych odcinkach bardzo wątpliwe. Musiałem póżnym wieczorem podjechać do pewnego miejsca położonego wysoko w górach, a dzięki kontaktowi telefonicznemu wiedziałem, że droga jest przejezdna. Był późny piątkowy wieczór. W domach które mijałem widać było swiatła telewizorów, które łaczyły ludzi ze światem. Wioska do której zmierzałem była ostatnia w dolinie, potem droga asfaltowa przechodziła w trudna górską przejezdną tylko dla samochodów straży leśnej, nadleśnictwa i straży granicznej. Przed wioską powstała zadymka śnieżna. Niby nic takiego, ale przecież kompletnie nic nie było widać. Musiałem zatrzymać samochód, włączyć światła awaryjne i czekać na zmianę pogody.
W Kudowej
pierwsza opowieść
"W Kudowej". Zawsze lubiłem świąteczny wypoczynek w uzdrowisku Kudowa Zdrój. Park zdrojowy o tej porze roku już był zielony. Wśród niekiedy jeszcze takiej, zgniłej zieleni zakwitały oznaki wiosny - przebiśniegi. W ogódkach przydomowych kwitły krokusy czy jak inni mówią szafrany spiskie. Wiosna już rozkwitała. Spacery w godzinach południowych bywały bardzo przyjemne przy ciepłych promieniach wiosennego słońca. Niedaleko Kudowy był całkiem inny świat. Zima tak łatwo nie oddawała pola. Wyciągi w większości jeszcze kręciły, a trasy narciarskie przygotowane na miarę warunków. Ta niezwykła enklawa zimy to był oczywiście Zieleniec - jedna z najlepszych stacji narciarskich w Polsce. Dobrze móc spędzić rodzinne wczasy w aqua parku, uzdrowisku i na nartach jednocześnie. A jeśli jeszcze grzeje wiosenne słońce, to czy może być lepiej ?
